Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

Czas spełnienia

Cheryl Strayed była kobietą „z dziurą w sercu". Tak o sobie myślała.

Trudno było jej się pogodzić z utratą ukochanej matki, jej świat wraz z jej śmiercią, runął jak domek z kart, więc uciekała. Przede wszystkim od samej siebie.
Aż nagle któregoś dnia... impuls, przypadek, zrządzenie losu ... Cheryl postanawia wyruszyć bardzo długim, bardzo trudnym, bardzo wyczerpującym szlakiem o nazwie Pacific Crest Trail. Nie do końca przygotowana, nie do końca świadoma, a jednak z ogromną intuicją, że wędrówka szlakiem pozwoli odzyskać jej równowagę.
Cheryl wyruszyła z monstrualnie ciężkim plecakiem, w za ciasnych butach, bez odpowiedniego doświadczenia. Teoretycznie była więc skazana na porażkę.
A jednak wygrała. Przebyła 1700 km, borykając się ze zmęczeniem, ranami, które zadawały za małe buty i ogromny plecak, upałem, śniegiem, zimnem, deszczem, wysokimi górami.
Książka niemalże dzień po dniu opowiada o tej jedynej w swoim rodzaju wyprawie. Fascynującej wyprawie. Wyprawie przede wszystkim w głąb samego siebie.
Kiedy Cheryl dotarła do celu... była już zaprzyjaźniona z samą sobą, a świat widziała o wiele wyraźniej.
Podczas naszej ziemskiej drogi, niezaprzeczalny jest fakt, że cokolwiek się nie stanie, cały czas będziemy na pewno mieć jednego towarzysza. Siebie. Warto więc żyć w zgodzie z samym sobą. Autorce udało się to dzięki jej niezwykłej wędrówce. Chwała jej również za to, że zdołała się tym z czytelnikami podzielić.
Zdołała zarazić nas pewnością... że warto w życiu pokusić się o przeżycie takich chwil, kiedy się jest bliżej z samym sobą niż kiedykolwiek.
Czy to jest przebycie PCT, czy zdobycie szczytu w Tatrach... czy jakiekolwiek inne działanie, które sprawia, że czujemy się spełnieni.


Recenzent: Izabela Sekulska

Cheryl Strayed

Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska

Wielki światowy bestseller, który zekranizował autor filmu „Witaj w klubie”

Gdy grzeczne dziewczynki zaczytywały się w „Jedz, módl się, kochaj”, Cheryl naprawdę postanowiła coś zmienić.

Jej życie nie było pasmem sukcesów. Wręcz przeciwnie. Najpierw zaczęło sypać się małżeństwo, potem nastąpiła seria miłosnych wpadek, a na końcu spadł na nią prawdziwy cios – straciła najbliższą osobę. Zawsze miała w życiu pod górkę, ale tym razem los grubo przesadził. Zła i rozżalona, rozpaczliwie szukała wyjścia z sytuacji, nowej drogi życiowej.
Jak to zwykle bywa, zadecydował przypadek.

Impulsem do zmian okazała się podróż życia. Podróż szlakiem wiodącym wzdłuż Ameryki Północnej. Podróż w głąb siebie. Co prawda nie wszystko poszło tak, jak sobie wyobrażała. Miało być rozgwieżdżone niebo i zapach łąki, a nie przeprawa w jednym bucie i tachanie ciężkiego plecaka z piłą. Ale się opłaciło.

Bo zgodnie z zasadą co nas nie zabije, to nas wzmocni – Cheryl wygrała. Ruszyła w podróż jako dziewczynka, wróciła jako dojrzała kobieta. Pewna siebie, silna, gotowa zawalczyć o siebie i o swoje życie.
Udowodniła, że DROGĘ warto wybrać sobie samemu.