Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

17.VIII.2016

patRIOTki - wystawa inspirowana książką

W środę 17 sierpnia w Galerii XX1 w Mazowieckim Instytucie Kultury odbędzie się wernisaż wystawy Anki Leśniak, wpisującej się w prowadzone przez nią artystyczne interpretacje biografii kobiet „nieumiejscowionych w historii". Punktem wyjścia dla artystki była książka Wojciecha Lady „Polscy terroryści" wydana przez Znak Horyzont.

Autor opisuje w niej zamachy na carskich urzędników dokonywane na ziemiach dawnego zaboru rosyjskiego, czasami skuteczne, lecz często nieudolne, pociągające za sobą przypadkowe ofiary. Kobiety brały w tej aktywności czynny udział, nie tylko roznosząc bibułę, ale także transportując broń, amunicję oraz... rzucając bomby z balkonów, jak Wanda Krahelska, Albertyna Helbertówna czy Faustyna Morzycka, jak również przypomniana w pracy Zuzanny Janin Teofilia Blendkowska (Błędkowska).

Jak pisze Wojciech Lada: „był to szereg niemal anonimowych dziś kobiet, które zwykle wpadały po roku lub dwóch działalności. Po zesłaniu i katordze wracały, prowadząc potem skromne życie robotnic. Historia zapamiętała tylko te, które w II RP stały u boku liczących się mężów, jak Aleksandra Piłsudska, albo te nieliczne, które same robiły karierę polityczną".

Anne Leśniak interesują postacie niejednoznaczne, którym udało się czegoś dokonać, zaistnieć w historii miasta, dzielnicy, regionu, ale posiadające „rysę" na biografii, niepozwalającą zakwalifikować ich jednoznacznie do grona bohaterek, którym wystawia się pomniki. Są to także postacie trudne do interpretacji, tajemnicze, pozostające na marginesie, których losy wydają się ważne z perspektywy współczesnej problematyki społecznej i dyskursów kultury. Artystka poprzez pryzmat postaci i wydarzeń z przeszłości zadaje pytania o współczesne mechanizmy władzy i relacje społeczne. Poszukując historii kobiecych (herstory), pokazuje te, które wymykają się stereotypom i oczywistym interpretacjom.

W Galerii XX1 zobaczymy prace - fotografie, wideo, obiekty, w których autorka podejmuje problem patriotyzmu, ukazanego poprzez postawy kobiet z czasów zaborów. Zawarte w tytule wystawy słowo RIOT, celowo napisane dużymi literami, pochodzi z języka angielskiego i oznacza zamieszki. Nasuwa się więc pytanie czy polskie „riot girls" dały wyraz emancypacji kobiet, czy też ich zaangażowanie i predyspozycje zostały wykorzystane do budowania patriotyzmu umacniającego patriarchat?

Projekt wpisuje się we współczesną żywą debatę o pojęciu patriotyzmu i łączonych z nim pojęć, takich jak suwerenność, naród, walka. Zadaje też pytanie czym jest polski patriotyzm na tle niepokojów i zmian we współczesnej Europie i jak w tej narracji postrzegają siebie kobiety.

Anka Leśniak zajmuję się rolą kobiet w historii i historii sztuki. Ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Łódzkim (2003) oraz Wydział Edukacji Wizualnej (obecnie Wydział Sztuk Wizualnych) na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, dyplomem z wyróżnieniem (2004). Od 2013 roku jest doktorantką na Wydziale Rzeźby i Intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Brała udział w ponad 50 wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Stypendystka MKiDN w 2011 roku, laureatka Stypendium Prezydent Miasta Łodzi dla twórców i animatorów kultury w 2015 roku, w 2016 roku otrzymała stypendium Kulturalne Miasta Gdańska oraz zaproszenie na rezydencję artystyczną organizowaną przez Kultur Kontakt we współpracy z rządem austriackim.

Od kilku lat realizuje prace site-specific na opuszczonych budynkach oraz poszukuję historii kobiet z różnych powodów zapomnianych lub pomijanych. Stosuje tu metodę "artystycznego śledztwa", rozmów z ludźmi, poszukiwań w archiwach, otwarcia na tzw. zbiegi okoliczności i przypadek, wszystko, co może być pomocne przy tworzeniu komunikatu artystycznego.

Terroryści czy patrioci? Po trupach do wolności

W głośnym zamachu na pociąg w Bezdanach bierze udział Piłsudski i trzech późniejszych premierów Polski. Przyszły prezydent Mościcki konstruuje bomby. Zwykli robotnicy zabijają po godzinach. Polityczni awanturnicy porywają się na najbardziej brawurowe akcje. Charyzmatyczni liderzy organizują siatkę konspiracji i tajne kursy wojskowe. Wszyscy są gotowi zginąć za wolność Polski.

Działali w tajemnicy. Wtapiali się w tłum. Uderzali z zaskoczenia. Przeprowadzali zamachy na rosyjskich przywódców, strzelali do carskiej policji. W domach produkowali bomby, pod łóżkami ukrywali broń, spiskowali pod nosem zaborcy.

Mówili o sobie: bojownicy, rewolucjoniści.

Dziś nazwalibyśmy ich terrorystami.