Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

20.03.2015

Zamurowane koty-straszaki

Już dziś poznaj historię kota - od czasów boskiego kultu w starożytnym Egipcie, przez stosy średniowiecza, aż po powrót w chwale na współczesne salony.

Kilkaset lat po budowie Westminster Abbey, podczas rekonstrukcji jednej z najwcześniejszych części budynku, odnaleziono kota zamurowanego w jednej z najstarszych ścian. Dawniej wierzono, że duch kota chroni przed diabłem i tradycja zamurowywania kotów w ścianach nowo powstałych domów (również jako sposób ochrony przed szczurami i myszami) przetrwała do XVIII wieku.

Liczne rodzaje „straszaków na szkodniki" odnajdywano nie tylko w ścianach, lecz również pod deskami podłóg czy pod progami. Pochowane tam koty często ceremonialnie trzymały w pysku mysz bądź szczura. Jeszcze w latach 50. XX wieku w niektórych częściach Londynu, na przykład w Southwark czy Bloomsbury, a także w twierdzy Tower znajdowano kocie zwłoki. Inspekcja średniowiecznego domku w Essex doprowadziła do odnalezienia kotki zamurowanej w ścianie wraz z młodymi. Podobne znalezisko odkryto w Cambridge, natomiast w Dublinie znaleziono kota pochowanego za organami w katedrze Kościoła Chrystusowego. Również w innych częściach Europy popularna była praktyka zamurowywania tych zwierząt w ścianach domów. Szczątki kota znaleziono nawet w starej kostnicy w Rouen, podobnie było na Gibraltarze i w Szwecji.

Fragmenty książki Historia kotów Madeline Swat wraz z inspirującymi ilustracjami do obejrzenia w galerii Wirtualnej Polski.

fot. fragment ilustracji pochodzącej z książki The Fables of Aesop and others: Translated into Human Nature Charlesa H. Bennetta (1857)/mat.prasowe Znak Horyzont

 

Madeline Swan

Historia kotów

Tłumaczenie: Miłosz Wojtyna

Jeśli myślisz, że kot kiedykolwiek został udomowiony, to się mylisz!

Ikona popkultury, najpopularniejszy bohater Internetu, obiekt zbiorowej histerii – KOT. Teraz możesz poznać jego historię: od czasów boskiego kultu w starożytnym Egipcie, przez stosy średniowiecza, aż po powrót w chwale na współczesne salony.

Koty były zwiastunami nieszczęścia i pupilami czarownic. Z czarnych wyrabiano „lek” na ślepotę. Jeden został nawet oficjalnym kandydatem na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Jedni je kochają, inni nienawidzą. Koty mają to gdzieś.


Mahomet bał się wstać, aby nie obudzić swojego kota.
Kot Churchilla, Nelson, jadał z nim obiady na Downing Street.
Picasso uwielbiał je malować – bezpańskie, z najeżonym futrem.
Brigitte Bardot nie wyobrażała sobie bez nich życia – miała ich ponad pięćdziesiąt.