Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

Białe zęby

Niejasne i nieodzowne pojęcie tożsamości

Zadie Smith nie trzeba nikomu przedstawiać. Wznowienie jej entuzjastycznie przyjętego literackiego debiutu było tylko kwestią czasu. Wydawnictwo Znak przygotowało nowe wydanie „Białych zębów" - pojemnej powieści o życiu w wielokulturowym świecie, w którym tożsamość staje się pojęciem tak samo niejasnym jak nieodzownym. „Musicie wiedzieć, prawda, że czyste białe zęby nie zawsze są rzeczą pożyteczną i pożądaną. Kiedy na przykład byłem w Kongu, jedynym sposobem, żeby wytropić w ciemnościach czarnucha, było, prawda, wypatrywanie bieli jego zębów. Straszna prawda" - takie słowa kieruje Anglik, pan Hamilton, do odwiedzających go w ramach szkolnego projektu dzieci imigrantów: Magida, Milleta i Irie.

Ojcem dziewczynki jest Alfred Archibald Jones, a chłopców-bliźniaków Samad Miah Iqbal - muzułmanin z Bengalu. W czasie II wojny światowej walczyli razem po stronie Anglii, siedemnastoletni wówczas Archie był kierowcą czołgu, a Samad radiotelegrafistą. Choć w walkach nie brali udziału bezpośrednio, zbiegiem losu powierzona została im misja ujęcia młodego naukowca pracującego dla nazistów. Decyzją Samada egzekucji dokonać ma Archie... Na wspólnych przeżyciach wojennych, a szczególnie na tym granicznym epizodzie oparła się przyjaźń, rokująca na całe życie. W 1973 Iqbal przyjechał do Anglii, szukając miejsca do życia. Upokarzająca praca kelnera, życie pamięcią legendarnego dziadka Mangala Pande i walka o jego dobre imię, wychowanie synów: inteligentnego i ułożonego Magida oraz problematycznego Millata - to jego codzienność. Równowagę zachwieje nieoczekiwany romans, który stanie się okazją do zobrazowania przewrotnej logiki Samada - absurdalnej decyzji o ratowaniu od „angielskiego zepsucia" przynajmniej jednego z synów.

Nieco inne podejście do kraju, w którym żyje rodzina Iqbalów, prezentują migranci w trzecim pokoleniu - rodzina Marcusa Chalfena - ojca Joshui, szkolnego kolegi Irie i Millata.
Za palenie marihuany nastoletni Irie i Millat zostaja skierowani do domu Chalfenów na korepetycje. Marcus jest naukowcem, który zajmuje się genetyką (badaniami nad rakiem) i eksperymentuje na myszach. Jak przewrotny jest los, okaże się, gdy nawiąże kontakt z Magidem, który jako prawnik mógłby walczyć o wsparcie dla jego kontrowersyjnych badań. Magid, wspierając inżynierię genetyczną, zaprzecza przekonaniom swojego ojca, dotyczącym nieingerowania w wolę stwórcy (Allaha), podczas gdy Joshua dołącza do LOS-u - Ligi Ochrony Ssaków - ekologów chcących uwolnić poddawane doświadczeniom myszy.

Zadie Smith prezentuje w swojej powieści również kobiety, które na pierwszy rzut oka są pasywne i jedynie obserwują bieg zdarzeń. Tradycjonalistka Alsana (żona Samada) i czarnoskóra Jamajka Clara (żona Jonesa). zmieniają się i ewoluują na swój sposób. Bardziej od nich niezależna jest Neena - kuzynka Alsany, otwarta na zmieniający się świat, czytająca m.in. „Drugą płeć". W odróżnieniu od Alsany nie godzi się na zaaranżowany ślub. Joyce Chalfen - żona Marcusa, uważa się za feministkę, która chciałaby poślubić kogoś mądrzejszego od siebie. Jest i fanatyczna Hortensje - matka Clary, świadek Jehowy, rozprowadzająca „Strażnicę" i czekająca na koniec świata. Wśród nich dorasta zakochana w Millacie Irie. Oczarowana rodziną Chalfenów - klasą średnią, intelektualistami, poziomem rozmów prowadzonych w domu robi wszystko, by się do nich upodobnić. Zaczyna pracować jako sekretarka Marcusa, porządkując jego notatki. Świetnie zdaje egzaminy i planuje studia, ale przed tym chce odwiedzić swoją ojczyznę.

W tej świetnie skomponowanej, napisanej momentami z gorzkim poczuciem humoru i pozwalającym na nie dystansem wobec bohaterów, mieszają się różnorakie wątki, skądinąd za które Smith została uznana za specjalistkę: imigrantów, feminizmu, kolonializmu. Choć jak sama mówi, nie chce, by czytano uogólnienia, a historie pojedynczych ludzi, przyglądając się tak precyzyjnie nakreślonym typom, ich postawom i przekonaniom, trudno na ich podstawie wystrzec się generalizowania imigranckich losów. Z drugiej strony, powieści daleko do reportażu - jest fikcją literacką z właściwymi jej zbiegami okoliczności, ale także zaskakująco pomyślanym finałem, który zostawi czytelnika z otwartymi pytaniami. Na czym oparta była przyjaźń Archiego i Samada? Jak młody Jones odpowiedział na filozoficzne odwoływanie się do człowieczeństwa? Czy Samad będzie dumny z Millata, który najpierw korzystał z życia, a potem zapragnął być wyznawcą Allaha (poprzez przynależność do niebezpiecznego SROM-u - Strażnicy Ruchu Odrodzenia Muzułmanów)? Czy nacjonaliści bojący się pomieszania ras mogą znaleźć porozumienie z imigrantami, chcącymi uniknąć rozproszenia i własnego znikania?

Irie, znajdując sztuczną szczękę Clary przez przypadek odkrywa, że jej matka nie ma zębów. „Millat miał rację: ich rodzice byli ludźmi okaleczonymi, bez władzy w rękach, bez zębów". Irie, za radą Marcusa, planowała studiować stomatologię...


Recenzent: Joanna Maj-Kirsz

Zadie Smith

Białe zęby

Tłumaczenie: Zbigniew Batko

Głośny debiut autorki bestsellerów

Ta książka, która stworzyła Zadie Smith – pisarkę, którą kocha cały świat. Pełna epickiego rozmachu, doceniona przez czytelników i krytyków, znajduje się na liście 100 najlepszych angielskich powieści wszech czasów magazynu „Time”. Powieść o losach trzech rodzin emigrantów wypełniają miłość, skomplikowane relacje rodzinne i pytania o tożsamość we współczesnym świecie, a wszystko to na tle buzującego życiem, fascynującego wielokulturowego Londynu.