wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

Malownicze. Wymarzony czas

Kolejna wizyta w Malowniczem

„... nie da się wyrwać z siebie fragmentu przeszłości, bo to ona kształtuje to, co się dzieje potem." s. 102

Ponownie Magdalena Kordel zabrała mnie do wspaniałej miejscowości Malownicze, położonej w Sudetach. Znów miałam okazję wrócić do poznanych wcześniej bohaterów powieści i sprawdzić, co się u nich nowego wydarzyło. A dzieje się sporo.
Z wielką przyjemnością sięgnęłam po drugą książkę z cyklu Malownicze pod tytułem „Wymarzony czas". Poprzednia część „Wymarzony dom" zakończyła się tak, że musiałam zaraz przeczytać ciąg dalszy. Cieszę się, że miałam ją w domu i mogłam zaraz zabrać się do lektury.
Przypomnę, że jedną z bohaterek powieści „Wymarzony dom" jest Madeleine, młoda dziewczyna, która kupiła dom w Malowniczem i właśnie robi jego wielki remont. Chce stworzyć dom dla dwóch sióstr Marcysi i Ani, które zostały odebrane dziadkom i umieszczone w domu dziecka. W jej życiu pojawia się też miłość do mężczyzny. Michał, przyjaciel brata bohaterki, postanawia trochę się ustatkować i kupuje rozwalającą się chałupkę w górach, by tam przetrwać zimę. Dzięki temu będzie bliżej Madeleine i będzie mógł pisać na bieżąco artykuły, jak przetrwać zimę w górach. Nie jest jednak do końca pewien uczuć do dziewczyny. Trudno jest z dnia na dzień dać się usidlić, gdy do tej pory było się wolnym ptakiem. Czy miłość do Madzi sprawi, że Michał pozostanie w tej sudeckiej miejscowości?
W powieści pojawią się też nowe bohaterki. Do Malowniczego przyjeżdża dawna przyjaciółka Madeleine - Marta wraz ze swoją córeczką Zosią. Marta zachowuje się dość dziwnie, nie bardzo chce podać powód, dla którego po tylu latach postanawia odnaleźć przyjaciółkę ze studiów i do niej przyjechać. Do tego bardzo zamknięta w sobie, wręcz przerażona Zosia, sprawiają, że Michał nie bardzo ufa nowo przybyłej osobie. Jednak Madeleine postanawia dać czas Marcie, by ta się przed nią otworzyła. Co się wydarzyło, że Marta musiała uciekać z Warszawy? Jaką tajemnicę kryje dziewczyna? Dlaczego Zosia jest tak przerażona?
Nie jest to jednak ostatnia osoba, która zawita do Malowniczego. Pojawia się Kacper - ojciec Julki. Gdy ona podczas rozmowy telefonicznej zdradza mu miejsce swojego pobytu, Kacper postanawia zabrać ją do domu. Niepokoi się również, ile prawdy z jego dawnego życia odkryła Julka. Przyjeżdżając do swojego rodzinnego miasteczka mężczyzna bardzo namiesza, zwłaszcza w życiu Krysi. Teraz możemy poznać, jaki naprawdę jest Kacper, jego mściwą naturę i złośliwy charakter. Czy jest coś co może zmienić tego mężczyznę?
Życie w Malowniczem też się zmienia. Miecio wraz ze swoimi druhami od kufelka piwa pilnie uczą się francuskiego. Uczestniczą w lekcjach, które zorganizował proboszcz, a prowadzi je Madeleine. Jedynie Kraśnikowa - sprzedawczyni z mięsnego - źródło wszelkich nowych wiadomości z miasteczka, nagle przycichła. To bardzo niepokoi wszystkich dookoła, a zwłaszcza Madeleine. Czy coś się wydarzyło w jej życiu, że tak się zmieniła?
Oczywiście autorka nie pozwoli nam się nudzić czytając swoją koleją powieść. Nie obejdzie się bez problemów. Ktoś postanowił uprzykrzyć życie Madeleine i utrudnić jej adopcję dziewczynek. Kto i dlaczego, to już przeczytacie sami.
„Witaj w Malownieczem, moja droga [...] Jeżeli czegoś sama o sobie nie wiesz, tutejsi mieszkańcy natychmiast cię doinformują. Tak już tu jest." s. 188
Mam nadzieję, że już ten krótki opis zachęci was do przeczytania tej książki.
„Wymarzony czas" czytało mi się bardzo fajnie. Jest to wyraźnie kontynuacja poprzedniej części cyklu. Autorka często wraca do wydarzeń opisanych w „Wymarzonym domu", przypominając nam je. To fajne rozwiązanie, bo jeśli ktoś nie czytał poprzedniej części, domyśli się o co chodzi.
Początkowo akcja powieści toczy się dość leniwie jak życie w Malowniczem. Oczywiście ciągle pojawiają się jakieś problemy, ale są one dawkowane stopniowo. Kulminacja jest na sam koniec. Zakończenie wzbudziło we mnie tyle emocji, że wystarczyło za te wszystkie przeczytane wcześniej strony.
Bardzo podoba mi się w Malowniczem. Mieszkają tam ludzie, których możemy spotkać na co dzień w naszym życiu. Czarne charaktery i ci o złotych sercach, gotowi pomóc innym nawet kosztem własnego szczęścia. Problemy, które oni mają też zauważamy dookoła. Wystarczy się rozejrzeć i znajdziemy takich ludzi jak Marta, Michał, Krysia, Kacper czy pani Kraśnikowa. Znajdziemy taką Madeleine, która stara się pokonać wszelkie trudności, by uzyskać swój cel. Dać dom dziewczynkom, być dla nich prawdziwą rodziną. Autorka dokładnie opisuje nam uczucia, jakie targają naszymi bohaterami. Dokładnie wiemy, co czuje zbuntowana nastolatka Ania czy niepokojąca się o życie swoje i swojej córki Marta. Ale każdy z bohaterów dąży do tego by być szczęśliwym, bo „...człowiek szczęśliwy to człowiek gotowy na wszelkie przeciwności..." s. 94
Polecam lekturę „Wymarzonego czasu", na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. Zapraszam was do Malowniczego, poznajcie mieszkańców tego miasteczka, ich problemy, smutki i radości. Ja już z niecierpliwością czekam na listonosza, który dziś ma przynieść mi kolejny tom cyklu „Tajemnica bzów".


Recenzent: Magdalena Oszek

Zajrzyj do Malowniczego.
Tu znajdziesz czas, by się uśmiechnąć i porozmawiać. Twój wymarzony czas.

To czas na miłość, na szczęście. Czas radości, ale i zmian. Magda na dobre związana już z Malowniczem, cieszy się, że wkrótce stworzy prawdziwy dom dla Marcysi i Ani. Wie jednak, ile przeszkód musi jeszcze pokonać, zanim nadejdzie ich wymarzony czas.

Przed Michałem też niełatwe zadanie: czy jego miłość do Magdy wystarczy, by ją przekonać?
Czy tych dwoje odważy się myśleć o wspólnej przyszłości?

Ojciec Julki, za wszelką cenę chce pokazać Krysi, jak bardzo się kiedyś pomyliła, odrzucając jego uczucie…

To piękna opowieść o tym, że choć przeszłości nie można już zmienić, to przyszłość jest w naszych rękach.