Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

Pałac

Gdy świat płonie...

Uderzające jest przede wszystkim to, że już na samym początku swojego pisarstwa Myśliwski był twórcą tak świadomym i dojrzałym. "Pałac" pokazuje bowiem prawdziwy kunszt w posługiwaniu się formą. Myśliwski nie staje się jej niewolnikiem, nie ulega jej; ale traktuje ją elastycznie - względnie do obranych przez siebie celów.

 

O czym opowiada powieść? Tego nie da się opisać wprost. Tytułowy pałac staje w obliczu wybuchu nienazwanej wojny. W panice uciekają z niego wszyscy, z właścicielami (jaśniepaństwem) na czele. Na miejscu zostaje tylko Jakub, tamtejszy pasterz. Wiedziony ciekawością wkracza do pustej posiadłości. To co przydarzy się Jakubowi w środku budynku, stanowi całą fabułę książki. A przydarza mu się, mówiąc w skrócie, metamorfoza tożsamości. Jakub - po zepsuciu starego zegara - zaczyna przemieniać się w jaśniepana (albo w wielu) i w tym kostiumie zaczyna zdawać sprawę z jego dotychczasowego życia.

 

Nowo powstały podmiot zaczyna snuć rozmaite rozważania: o polowaniach, kobietach, Bogu, sensie własnego losu, miłości, a przede wszystkim o zagadce tożsamości. To tożsamość jest tutaj najważniejszym punktem odniesienia. W tym sensie książka ma swój fenomenologiczny trop (choć zrozumiały również dla laika). "Pałac" zawiera bardzo zgrabną eksplikację tezy głoszącej, że Ja bez percepcji jest puste, albo po prostu uśpione. Gdyby nawet jednak to pominąć, stanowi on próbę odpowiedzi na pytanie: co to znaczy być sobą; tym a nie innym, konkretnym egzemplarzem. Próbę - jak sądzę - udaną. Z prostego powodu. Myśliwski jak mało kto, potrafi zgrabnie wychwycić wszelkie niuanse ludzkiego doświadczenia i jest w tym do końca wiarygodny.


Recenzent: Błażej Gębura

Wydanie 2021

Ekranizacja powieści zdobyła liczne nagrody na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych
Świt drugiej wojny światowej.
Do wioski zbliża się front. Jakub, pasterz, jest świadkiem ucieczki państwa z miejscowego dworu. Kiedy kierowany ciekawością przekracza próg pałacu, zagłębia się w świat arystokracji – na poły realny, na poły utkany z fantazji. Przemierza puste korytarze i zasiada w fotelach, wcielając się w rolę arystokraty. Wizje przodków i wyobrażenia o innym życiu przenikają go z wolna, zmieniając jego świadomość. Jakub staje się swoim własnym panem.
Wiesław Myśliwski za pomocą żywego monologu bohatera ukazuje pełną napięć dynamikę ludzkiej świadomości. Jakub zmienia role, zakłada maski wybierane z rekwizytorium rzeczywistości, w której żyje. Myśl i język pozbawione barier, świat bez granic społecznych – oto pełna wewnętrznej siły pisarska wizja na miarę epoki.