wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

Ostatnie słowo

Błyskotliwa!

Okładka „Ostatniego słowa" rzuciła mi się w oczy tuż po premierze, ale liczyłem na jakieś zniżki wakacyjne i kupiłem ją dopiero niedawno. Ale gdy już nabyłem, to pożarłem w kilka dni. Z nieskrywaną przyjemnością czytania. Rewelacyjny kawał błyskotliwej, ciekawej i relaksującej literatury.
Recenzent: Marek Wojtkowski

Hanif Kureishi

Ostatnie słowo

Tłumaczenie: Katarzyna Janusik

Gra zwana pożądaniem

Harry dostaje zlecenie – ma napisać biografię Mamoona, wielkiego pisarza, zapomnianego przez świat celebryty, świntucha, cudzołożnika, kłamcy, zbira i być może mordercy.
Wokół krążą: obdarzona włoskim temperamentem żona pisarza, służąca, która nocą zamienia się w seksualnego wampa, narzeczona z Londynu i krwiożerczy wydawca.
Harry ma obsesję na punkcie zlecenia – jest Reżyserem, detektywem, a nawet Stwórcą. Rozdaje role, kreuje rzeczywistość i wszystkich prowokuje.
Ale czy na pewno to on pociąga za sznurki?
Hanif Kureishi, mistrz kąśliwego języka, powraca w autoironicznej i zabawnej opowieści o władzy i manipulacji, seksie, sztuce i próbie wykreowania siebie. Wciągająca historia, intrygujący bohaterowie i zaskakujące zakończenie – "Ostatnie słowo" to najlepsza książka od czasów "Buddy z przedmieścia".