Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

16.06.2015

Święto Joyce'a w Krakowie

Jak co roku 16 czerwca miłośnicy Jamesa Joyce'a spotkają się w różnych miastach na całym świecie, by wspólnie świętować Bloomsday.


Bloomsday, czyli dzień z bohaterem „Ulissesa", Leopoldem Bloomem, po raz pierwszy zorganizowano w 1954 roku w Dublinie. Od tamtej pory zwyczaj wędrowania śladami bohaterów powieści i głośnego czytania jej fragmentów rozpowszechnił się na całym świecie. Od kilkunastu lat (z małymi przerwami) odbywa się także w Krakowie.
Dla uczestników tegorocznego Bloomsday fundacja Miasto Literatury przygotowała sporo atrakcji: irlandzkie śniadanie z Leopoldem Bloomem, plenerowe czytanie „Ulissesa", spotkanie z badaczami i tłumaczami dzieł Jamesa Joyce'a, a także speed dating z literaturą.


Plan tegorocznych obchodów Bloomsday:

godz. 11.30- 12.49

Śniadanie Leopolda Blooma.
Ambasada Śledzia, ul. Stolarska 8, Kraków

godz. 13.01 - 14.07

„W sercu hibernijskiej metropolii". Czytanie plenerowe.
Vis-a-vis, Rynek Główny 29, Kraków

godz. 14.12 - 15.17

„O Dedalusie..." Rozmowa z Katarzyną Bazarnik.
Bunkier Sztuki, plac Szczepański 3a, Kraków

godz. 18.12 - 19.21

„Epizod Cyklop". Rozmowa z Małgorzatą Słomczyńską-Pierzchalską.
Nowa Prowincja, ul. Bracka 3-5, 31-014 Kraków

godz. 19.32 - 20.49

„Tłumaczenia nieprzetłumaczalne". Rozmowa z Krzysztofem Bartnickim
Pierwszy lokal na Stolarskiej po lewej stronie idąc od Małego Rynku, ul. Stolarska6/1, Kraków

godz. 21.01 - do późnej nocy!

WIELKI FINAŁ: speed dating z literaturą + impreza
Pasaż Bielaka, Kraków


(mat. Instytut Książki)

James Joyce

Ulisses

Tłumaczenie: Maciej Słomczyński

Niemoralne arcydzieło w prestiżowej serii

Gdy Ulisses mimo przeszkód wreszcie ukazał się drukiem w 1922 roku, okrzyknięto go dziełem nieudanym, nieprzyzwoitym, niemoralnym itd. Uchodził za powieść, której porządny człowiek nie powinien nawet brać do ręki. Dziś, prawie sto lat później, jest powszechnie uważany za arcydzieło, którego nie wypada nie znać.

O czym jest Ulisses? Można odpowiedzieć na dwa sposoby: o zwyczajnym dniu Stefana Dedalusa i Leopolda Blooma w Dublinie na początku XX wieku – albo: o wszystkim. Okazuje się bowiem, że zwykły dzień zwykłego człowieka – który chodzi, je, rozmawia czy załatwia różne sprawy, ale też myśli, czuje, wspomina i marzy – to miniatura całego ludzkiego doświadczenia.

Czym jeszcze jest Ulisses? Jak napisał w posłowiu tłumacz Maciej Słomczyński, jest to „zapoczątkowanie nowego rodzaju sztuki i doprowadzenie go do doskonałości na przestrzeni jednego dzieła”.

Szukasz pomysłu na prezent? Zobacz nasze literackie gadżety:

Zobacz, jak je otrzymać