Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

Przystań Julii

Sposób na refleksję nad życiem

Niekiedy nie należy szukać daleko, by dojrzeć własną przystań. Można, lecz nie trzeba zapominać, iż miłość jest tam, gdzie rodzina i przyjaciele. Spodziewaj się niespodziewanego. Miłość bowiem potrafi zaskakiwać, a przeznaczenie pokazać się w najmniej odpowiednim momencie.

Julia postanawia wyjechać w góry do domku po swojej zmarłej krewnej. Tuż po rozwodzie ta wizja jest jedyną opoką dla jej świata. Niestety, już pierwsze godziny w nowym miejscu pokazują, iż kobieta z miasta nie ma w sobie duszy harcerki. Nieogrzany dom daje jej nieźle w kość, lecz ma to i swoje plusy. Poznaje zaufanego sąsiada Grzegorza, który z przyjemnością służy jej pomocą.
Po tragicznej śmierci Jakuba, Gosia i Kamila żyją w pełnej rozpaczy. O ile jednak druga stara się dać sobie radę, o tyle ta pierwsza będąc w ciąży w ogóle o siebie nie dba. Z pomocą przychodzi im Łukasz. Niestety i on ma swoje problemy.
Jakie niebezpieczeństwo czyha na Kamilę? Czy wypadek Jakuba to zwykły zbieg okoliczności? Kto ponosi za to odpowiedzialność i czy Gosia, Kamila i Julia odzyskają swój spokój?

Czytając poprzednie części tej trylogii, nie potrafiłam oprzeć się ich cudownym wnętrzu. Zarówno pierwsza część jak i kolejne, wspaniale wkomponowały się w mój nastrój. Przy każdej z tych książek odpoczywałam i relaksowałam się ciągle na nowo i na nowo. Jeśli chodzi zaś o samą "Przystań Julii", to tym razem się nie pomyliłam co do autorki. Książkę czyta się w pełnym skupieniu i w tajemniczości, przez co trudno jest się od niej oderwać. Sposobności by ją przeczytać zawsze się znajdą, ponieważ dzięki tej książce można poznać nie tylko teraźniejszość bohaterów, lecz i również ich przeszłość. Dzięki ostatniej książce z serii, możemy dojrzeć, jak bohaterowie przechodzą przemiany na lepsze, co jest dobrym sposobem na  refleksję nad własnym życiem.

Ten sam styl autorki, który towarzyszy jej zawsze w książkach, jest dogodnym sposobem, by odnaleźć jej styl i go pokochać na nowo. Choć nie czytam książek Katarzyny Michalak nałogowo, to jednak mimo wszystko mam do niej pewnego rodzaju sentyment, który pragnę pogłębiać. Dzięki całej trylogii, jest on możliwy.

Nie zdradzając zbytnio całej serii i tego, co się w niej wydarzyło, powiem jedynie, iż tę przygodę pragnę polecić każdemu. Obiecuję, że się nie zawiedziecie. Poznając bohaterów nawiążecie z każdym z nich osobistą więź, którą zapragniecie pielęgnować. Autorka bowiem stworzyła tak realne postacie, że aż strasznie podobne do ludzi nam znanych. Nie da się ich nie kochać.

Polecam więc tę pozycję każdemu fanowi poprzednich części trylogii kwiatowej, którzy pragną zakończyć przygodę z Kamilą i jej przyjaciółkami, oraz tym, którzy tę przygodę dopiero pragną rozpocząć. Wierzcie mi, iż tego nie pożałujecie.


Recenzent: Natalia Zdziebłowska

Opowieść o sile marzeń i o domu, który jest w nas. Trzeba go tylko odnaleźć.

Przewrotny los połączył trzy kobiety mieszkające przy uliczce Leśnych Dzwonków. Szczęście ma jednak to do siebie, że nie trwa długo, a przyszłość skrywa wiele niespodzianek, nie zawsze radosnych…

Julia postanowiła zacząć wszystko od nowa. Spakowała do samochodu dorobek całego życia i ruszyła przed siebie, byle dalej od rozczarowań i zdrady. Czuła, że mały domek w Bieszczadach może stać się jej bezpieczną przystanią, nie wiedziała jednak, co ją czeka na końcu drogi.
Gosia i Kamila, przyjaciółki Julii z Milanówka, muszą zmierzyć się z mroczną tajemnicą, przez którą już utraciły najbliższą im osobę. Łukasz zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę. W tej grze stawką jest życie kogoś, kogo kocha. Jeden błąd i nadzieja znów zmieni się w rozpacz.

Czy dla Gosi, Kamili i Julii znów zaświeci słońce?

Czy odnajdą bezpieczną przystań?

I czy los okaże się wreszcie łaskawy?


***

„Przystań Julii” to ostatni tom z „serii kwiatowej” Katarzyny Michalak, autorki, którą pokochały polskie czytelniczki. Jeżeli chcecie poznać wcześniejsze losy mieszkanek ulicy Leśnych Dzwonków, przeczytajcie poprzednie powieści z serii: „Ogród Kamili” i „Zacisze Gosi”.