Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

Dom z witrażem

Książka jak witraż

Na początku była intrygująca okładka, piękna i klimatyczna. Później egzemplarz, który dzięki informacjom zawartym na tyle okładki, aż się prosił o przeczytanie. Powieść bowiem została nagrodzona przez szanowne literackie grono, a to już było dla mnie pewną rekomendacją. Co otrzymujemy po przeczytaniu powieści? O tym już za chwilę.

Główna bohaterka to młoda dziewczyna wychowana we Lwowie w otoczeniu bliskich jej kobiet: wyniosłej, skrywającej tajemnice prababki, babci - niedoszłej malarki oraz matki - wybitnej śpiewaczki operowej. Gama tak barwnych postaci oraz ich skomplikowanych żywotów, przeplata się z historią Lwowa oraz walk o niepodległość Ukrainy. Otrzymujemy więc w dosyć skondensowanej formie historię kraju nękanego nieustającymi walkami.

Pośród zawieruchy wojennej i przelewu krwi stoi dom, który jest jedynym w książce niezmiennym elementem w pejzażu miasta. Dom, którego klatkę schodową zdobi witraż, snujący swą opowieść przez wszystkie piętra i urzekający barwami tęczy. Witraż ten jest światełkiem radości w umęczonym organizmie mieszkańców kamienicy. Dzięki niemu, nasza bohaterka poznaje konserwatora zabytków, z którym przemierza uliczki udręczonego miasta. Lwów przedstawiony w powieści jest miastem z niebywałą historią, pięknymi płaskorzeźbami, posągami stojącymi blisko uniwersytetu, ale jest także miastem z odpadającymi tynkami, odrapanym i smutnym. Tym, co mnie urzekło w powieści, są zdecydowanie kobiece bohaterki, ale nie do końca potrafiące walczyć o swoje szczęście. Przelew krwi jednej z nich, staje się punktem wyjścia do całej opowieści. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, po te odsyłam do książki.
Dodatkowym atutem jest już wcześniej przeze mnie wspomniana historia miasta. Walki o niepodległość toczące się na przełomie lat 80. i 90. oraz współczesnych były dla mnie istotną pigułką wiedzy o historii Ukrainy. Jakże istotnej wiedzy w obliczu obecnych wydarzeń na Majdanie...
Książka napisana jest w takim subtelnym, nienachalnym stylu, który bardzo lubię u autorów. Dodajmy, że to debiut literacki, ale naprawdę nieźle rokujący.


Recenzent: Aleksandra Jednaszewska

Zwyciężczyni konkursu na najlepszą powieść zorganizowanego przez Wydawnictwo Znak.

Najlepsza spośród niemal 1000 nadesłanych tekstów.
Wybrana przez jury, w którego skład weszli m.in. Sylwia Chutnik, Justyna Sobolewska, Zofia Fabjanowska-Micyk, Jarosław Czechowicz.

Nie poznałaby Mikołaja, gdyby nie olbrzymi, wielobarwny witraż w jednej z lwowskich kamienic. Wspólnie starali się ocalić go przed zniszczeniem. Nić porozumienia, która pojawiła się między nimi, szybko rozwinęła się we wzajemną fascynację.
Dojrzały mężczyzna odkrywa przed młodą kochanką Lwów – miasto spadających balkonów, ozdobnych niczym torty fasad kamienic i zdewastowanych pomników Lenina.
"Dom z witrażem" to historia otwierania oczu na sztukę i historię. Opowieść o nieprzewidywalnych kolejach losu i rewolucji, który wywraca porządek świata, zabiera bliskich. Jest to wreszcie opowieść o rozbudzonym pragnieniu wolności. W życiu i myśleniu.