Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

Nowe przygody Bolka i Lolka. Urodziny

Powrót do dzieciństwa

Oglądaliście „Bolka i Lolka"? Ja nie przypominam sobie z dzieciństwa, żebym zachwycała się tą bajką i na pewno nie należała ona do moich ulubionych, ale o oczy mi się obiła; zresztą nie ma chyba osoby, która by jej nie kojarzyła. Pamiętam tylko, że bohaterowie nie mówili i do tej pory nie odróżniałam, który jest Bolek, a który Lolek. Teraz, dzięki niniejszej książce, już wiem i mam nadzieję zapamiętać. Na dodatek okazuje się, że ci dwaj chłopcy w tym roku kończą 50 lat. A raczej serial oparty na ich przygodach. To w 1963 r. powstał pierwszy film, pt. „Kusza", w którym młodzieńcy odgrywali rolę Wilhelma Tella. Pomysł na nich zrodził się w głowie Władysława Nehrebeckiego, którego zainspirowali jego synowie. Jak podaje Wikipedia, chodziło o „stworzenie bohaterów przeżywających podwórkowe przygody, wcielając się w postaci z literatury młodzieżowej i filmów". Powstało dziesięć serii po 150 odcinków i dwa filmy pełnometrażowe. Ostatnie odcinki nakręcono w 1986 r. Wszystkie cieszyły się ogromną popularnością, więc po latach próbowano stworzyć nowe, ale już bez powodzenia. I właśnie minęło pół wieku...

 

Z okazji takiego jubileuszu Wydawnictwo Znak przygotowało publikację, w której autorzy o znanych w świecie literackim nazwiskach przedstawili swoje wersje przygód pomysłowych chłopców. I tak Wojciech Bonowicz w „Ukrytych talentach" pokazał, jak pod wpływem dziwnych snów odkryli oni w sobie nieznane wcześniej zdolności. W „Torcie urodzinowym" Anny Onichimowskiej Lolek pod wpływem programu kulinarnego w telewizji wpada na pomysł niespodzianki dla mamy: chce upiec taki tort, bo przepis jest prosty; ale że Bolek zagłuszał, co mówił kucharz, nie usłyszeli dokładnie nazw składników i „proszek do p..." u nich staje się proszkiem do prania. Marcin Wicha zapewnił „Szalony tydzień Bolka i Lolka" - zaproponował im spotkanie z krasnoludkiem, gadającą i powtarzającą się papugą oraz zapewnił niesamowitą atrakcję w postaci zapowiadania kolejnych przystanków tramwajowych. „Podwórkowa Agencja Kosmiczna" Rafała Kosika to kolejna szalona przygoda - tym razem oglądając film o wyprawie na Marsa, postanawiają sami stworzyć rakietę, która poleci w kosmos, dzięki czemu oni sami zyskają sławę i uznanie. W opowiadaniu Bronisława Maja „Niewidzialny człowiek", opiekę nad Bolkiem i Lolkiem przejmuje na dwa dni dziadek - hipis, który pozwala im zajrzeć do magicznej skrzynki, bo sam ma arcyważne zadanie; a w skrzynce znajduje się maszyna do stawania się niewidzialnym, którą rozpracuje Lolek. „Magiczne urodziny" Leszka Talki to już święto Lolka, na które każdego roku czeka z niecierpliwością; tym razem, pod wpływem prezentu „Sztuczki magiczne dla każdego" odbędzie się niesamowity pokaz. Na koniec Jerzy Illg i jego „Bolek gola!", czyli wariacja na temat rozwoju kariery piłkarskiej Lolka - Messiego i kontuzjowanego Bolka - Ronaldo.

 

Jak to z opowiadaniami bywa, ich poziom jest zróżnicowany i niektóre podobały mi się bardziej, inne już mniej. W moim odczuciu z zadaniem najlepiej poradzili sobie Marcin Wicha, Rafał Kosik i Bronisław Maj. To ich teksty czytało mi się najprzyjemniej. Wydały mi się najbardziej spójne, a przede wszystkim rozbudowane na tyle, że nie zabrakło w nich domknięcia wszystkich wątków. Dodatkowo Marcin Wicha dzięki swojej postaci papugi błysnął elokwencją i doskonałym słuchem językowym. Bardzo liczyłam na opowieść Leszka Talki, znanego mi świetnie z serii „Dziecko dla..." i choć należy mu się uznanie za ideę, to obawiałabym się, że dzieci mogą wpaść na pomysł samodzielnego wykonania podobnego pokazu, co raczej nie znalazłoby pomyślnego finału.

 

Na uwagę zasługują ilustracje Agaty Mikutowskiej. Są takie, jak lubię: proste, zwyczajne, bez udziwnień, zgodne z rzeczywistością. Dobrze dobrana kolorystyka, pełna życia, cieszy oko i daje przyjemność przewracania kolejnych stron, nadając się także dla tych maluchów, które jeszcze nie umieją czytać i pozostają im obrazki. A twarda oprawa i kredowy papier sprawiają, że książka może być idealnym prezentem dla młodych czytelników.

Miło od czasu do czasu zrobić sobie taki powrót do dzieciństwa. Literatura polskich autorów jak najbardziej do takiego powrotu pasuje. Jeśli lubiliście Bolka i Lolka, macie szansę spotkać ich po raz kolejny.


Recenzent: Paulina Klich

Wielkie urodziny Bolka i Lolka!

Wyjątkowe opowiadania w 50. urodziny Bolka i Lolka, a w nich kosmiczne przygody. Wygrana w meczu piłkarskim, podróż na Marsa czy udział w telewizyjnym show. Bolek i Lolek wykorzystają każdą okazję, by zdobyć sławę. A kiedy ma się w rodzinie dziadka hipisa z głową pełną szalonych pomysłów, nie ma rzeczy niemożliwych. Niesamowite zdarzenia, zaskakujące zwroty akcji, doskonała zabawa – z Bolkiem i Lolkiem nie można się nudzić.