Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

30.09.2014

MediaTory: Nominacja dla Magdaleny Grzebałkowskiej

Autorka książki Beksińscy. Portret podwójny została nominowana w kategorii ObserwaTOR.

Wyróżniono ją za reportaż, który porywająco dokumentuje historię dwóch artystycznych osobowości, oraz za „stworzenie przenikliwych portretów bohaterów i ukazanie ich trudnej relacji" - czytamy w uzasadnieniu nominacji.

Ostatecznego wyboru dokona ponad 10 tysięcy uprawnionych do głosowania studentów z 20 uczelni wyższych z całej Polski. Plebiscyt MediaTory odbywa się już po raz ósmy.

MediaTory to plebiscyt, w którym studenci dziennikarstwa wybierają zasłużonych w danym roku dziennikarzy i ludzi mediów będących dla nich wzorami najwyższych standardów dziennikarskich. Dziennikarze nominowani są w dziewięciu kategoriach: AuTORytet, NawigaTOR, ReformaTOR, DetonaTOR, InicjaTOR, AkumulaTOR, TORpeda, ProwokaTOR oraz ObserwaTOR. Pełna lista nominowanych w poszczególnych kategoriach dostępna jest na stronie mediatory.pl.

Statuetki MediaTorów zostaną wręczone podczas uroczystej Gali Finałowej w dniu 29 listopada 2014 roku w Auditorium Maximum UJ w Krakowie. 

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna.
Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”.

To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych szałach. Ani też o karierze, pieniądzach, wystawach i krytykach. To nie jest książka o dziwnych uczuciowych związkach, fascynacji muzyką i filmem oraz nowymi technologiami. To nawet nie jest książka o ludziach, którzy pisali dużo listów.

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia. I o samotności – tak wielkiej, że staje się murem, przez który nikt nie może się przebić. O tym, że czasem bardzo chcemy, ale nie wychodzi. O tym, że życie czasami przypomina śmierć, a śmierć – życie.