Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

29.10.2014

„Brakowało mi tego tomu wierszy”

Fragment tekstu Elżbiety Binswanger-Stefańskiej, opublikowany na stronie sofijon.pl 

Ze wzruszeniem czytam słowa dziewczyny tak przenikliwej, tak uważnej, tak nieczułostkowej, dziewczyny, której najpierwsza młodość przypadła na wojnę, która straciła swoją pierwszą miłość w tej wojnie, która wiedziała o niepojętej dla rozumu zagładzie Żydów i widziała exodus z nieistniejącej Warszawy. Pochylała się nad kartkami papieru i notowała wierszami to, czego żadne statystyki nie umiałyby tak opłakać jak słowa jej wierszy. (...)

Dziś niektórzy krytycy piszą o tej premierze: „dobrze, że tych wierszy nie opublikowała"(...), ja jednak jestem wręcz przeciwnego zdania. Jako wielbicielka poezji Wisławy Szymborskiej na długo zanim doceniono ją Noblem, więc żadne nagrody mi jej nie ozłacały, twierdzę, że brakowało mi tego tomu wierszy do pełnego kompletu poetyckiego dzieła poetki - z Noblem czy bez - absolutnie wyjątkowej.

Tomik, który miał być debiutem Poetki

„Czarna piosenka” to tomik, który miał być debiutem Wisławy Szymborskiej, ale nigdy nie został wydany. Prawdopodobnie wstrzymała go cenzura, bo w takim kształcie nie mógł się wówczas ukazać. Niektóre z wierszy publikowane były w czasopismach literackich, zaledwie kilka z nich poetka włączyła później do wydań książkowych. W roku 1970 Adam Włodek podarował jej na urodziny niezwykły prezent – zebrał wszystkie jej wiersze z lat 1944–1948, przepisał na maszynie i opatrzył komentarzami, a następnie wręczył wraz z listem: „Kochana Wisełko…”. Prezent ten przechowywany był przez całe lata i dopiero w roku 2014, opatrzony wstępem Joanny Szczęsnej, trafia do rąk czytelników poezji Wisławy Szymborskiej.