wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

Niebo dla średnio zaawansowanych

Szymon Hołownia lubi zaskakiwać

Ile razy zastanawialiście się, co jest później? Przez później mam na myśli moment naszej śmierci i wszystko, co się po nim wydarzy. Zastanawialiście się nad tym, w którym momencie staniecie przed Bogiem prosząc o przebaczenie, o ile o nie poprosicie? Zastanawialiście się, czy grzechy zostaną wam wybaczone, a wy zostaniecie oczyszczeni z wszelkiej winy? Zastanawialiście się, czy czeka Was niebo, czy może jednak piekło? Zastanawialiście się, czym jest czyściec i jak on tak naprawdę działa? Zastanawialiście się nad Bożą sprawiedliwością, życiem po śmierci, Sądem Ostatecznym? Ja przyznam szczerze, że wiele razy. Nie należę do osób szalenie religijnych, ale mimo wszystko zastanawiam się, co czeka mnie po śmierci. Czy po prostu zniknę i już więcej mnie nie będzie, czy jednak czeka na nas wieczny żywot i wszyscy, którzy już odeszli.

 

Szymon Hołownia wraz z księdzem Grzegorzem Strzelczykiem, próbują odpowiedzieć na wiele wątpliwości, próbują wysunąć wnioski na podstawie zgromadzonej wiedzy i ułożyć wszystko po kolei w taki sposób, by każdy z nas mógł zrozumieć, co tak naprawdę czeka nas dalej. Szymon Hołownia lubi zaskakiwać i zadawać niebanalne pytania, na które jego rozmówca znajduje niebanalne odpowiedzi.

 

Po lekturze tego tytułu mam pewne wątpliwości. Nie potrafię w 100% opowiedzieć się za tym, czy książka jest dobra, czy po prostu dobrze się ją czyta. Nie powiem, że jest zła, bo nie jest, wiele pytań i odpowiedzi mnie zaskoczyło, kilka razy nie mogłam opanować śmiechu, a mimo to nie potrafię się zdecydować. Dlaczego? Rozmówcy bardzo często zaznaczają, że po prostu sobie gdybają, że nie ma wystarczających materiałów i wystarczającej wiedzy, by daną rzeczy czy dany fakt udowodnić. Absolutnie to rozumiem, bo tematy przez nich poruszane, nie są prostymi tematami, na które łatwo można znaleźć odpowiedzieć. Były jednak fragmenty, w których ks. Strzelczyk odpowiadał z dużą pewnością siebie, jakby był stuprocentowo pewny swojej racji, podczas gdy nie wysuwał żadnych konkretnych dowodów. Szymon próbował go przycisnąć, coś jeszcze z niego wydusić, ale wątek po prostu był kończony. Dlaczego w tych momentach nie było to tylko gdybanie?

 

Dlatego też, nie jestem wstanie polecić tego tytułu konkretnemu odbiorcy. To już od was zależy, czy będziecie zainteresowani tą książką. Ja mimo wszystko cieszę się, że ją przeczytałam, bo wyciągnęłam z niej pewne wnioski, uświadomiłam sobie sporo rzeczy i dobrze się bawiłam czytając ten tytuł. Mam co prawda kilka wątpliwości i zastrzeżeń i rozwinęłabym kilka wątków, ale z drugiej strony, przy tak trudnym temacie, nie powinniśmy raczej spodziewać się dokładnych odpowiedzi, które rozwieją nasze wątpliwości. To dopiero moje drugie spotkanie z publikacjami Szymona Hołowni i chociaż „Ludzie na walizkach" podobali mi się bardziej, ponieważ dostałam komplet informacji, to nie skreślam jego książek na straty. Jestem ciekawa także innych tytułów, więc możecie być pewni, że ujrzycie jeszcze tutaj opinie na temat innych książek Szymona.


Recenzent: Paulina Chmielewska

Jak będzie w niebie? Najlepiej poinformowani uchylają rąbka tajemnicy!

Co zrobić, gdy zobaczysz światełko w tunelu?
Dlaczego warto uzbierać sobie czyśćcowych odpustów na zapas?
Czy niebo będzie jak wieczny orgazm, a w piekle będzie ciekawsze towarzystwo?

To tylko niektóre z pytań, które zawsze chciałeś zadać swojemu katechecie, ale się bałeś. Teraz jednego z najbardziej błyskotliwych polskich teologów – ks. Grzegorza Strzelczyka – w dogmatyczny kozi róg próbuje zapędzić Szymon Hołownia.

Efektem starcia tych dwóch godnych siebie rozmówców jest niezwykła książka. Tylko dzięki niej dowiesz się, czy w niebie będą małżeństwa (skoro ślubuje się tylko do śmierci), czy dalej będą dokuczać nam komary i dlaczego jedna z głównych prawd wiary jest głęboko nieprawdziwa.

Lekko, dowcipnie i intrygująco o sprawach bardzo poważnych. Sprawdź, co czeka Cię po drugiej stronie!