wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

Cel snajpera. Historia najniebezpieczniejszego snajpera w dziejach amerykańskiej armii

Niezniszczalny na polu bitwy, w normalny życiu zupełnie inny

„Moja historia [...] jest historią o czymś więcej niż tylko o zabijaniu, czy nawet walce za kraj. Jest historią zarówno o miłości, jak i o nienawiści". Jest to cytat z prologu książki „Cel snajpera", w telegraficznym skrócie pokazuje najważniejsze wątki, cele czy przesłania książki autorstwa: Chrisa Kyle, Jima DeFelice oraz Scotta McEwen.

Przez całą książkę przewija się trudne pytanie: wrócę czy zostanę? Najważniejsze wartości w życiu każdego żołnierza to Bóg, ojczyzna, rodzina. Jednak kolejność dla każdego jest indywidualna, dla Chrisa ojczyzna była ważniejsza od rodziny, miał poczucie obowiązku obrony ojczyzny czy braci z teamu. Historia przedstawiona w książce nie dotyczy tylko zabijania, jest opowieścią o codzienności każdego żołnierze, o trudnych wyborach, byciu mężczyzną, miłości i bezradności. Najbardziej niebezpieczny snajper w dziejach amerykańskich sił zbrojnych i Navy SEALs - tak oficjalnie mówiono o Chrisie. Powszechnie nazywany był przez ludzi legendą, a przez wrogów Diabłem. Iraccy rebelianci wyznaczyli za jego głowę nagrodę. Bracia z teamu z zazdrością nazywali go cholernym szczęściarzem, bo, gdzie się tylko pojawił, tam miał cel.

Ta miłość, więź, zżycie między nimi jest czymś niesamowitym. Nagle masz tylu braci, za których oddałbyś życie, poświęcasz się cały dla ojczyzny i dla nich. Mamy możliwość wejścia w głąb psychiki żołnierza, możemy zobaczyć, że nie są oni zabójcami. Oni tylko odsyłają do piekła tych, którzy mogliby zabić ich samych i nas. Każdy strzał jest uzasadniony, inaczej żołnierz może być oskarżony o zabójstwo. Pokazuje to fakt, że Chris w czasie walki musiał zapisywać dokładne dane każdego strzału. Jednak SEAL-si nie są tacy idealni, pomimo tego. że Chris miał ponad 150 trafień potwierdzonych przez Pentagon, nie przepadał za akcjami w wodzie czy dużymi wysokościami, a poza tym miał trudności w dostaniu się w ogóle do wojska. Jednak był to przykład odwagi, walki do końca, o czym mogą świadczyć wyjazdy na misje pomimo uszkodzonych kolan. Nie mógł, a nawet nie chciał się poddać, uważał że byłoby to tchórzostwo z jego strony. Co jest najgorsze dla SEAL-sów? Śmierć, lecz nie własna, ale swoich braci, poczucie winy, bezradności... Tego nie da się opisać, co czuje wtedy żołnierz. Bracia są dla nich najważniejsi, woleliby sami zginąć, niż pogodzić się ze śmiercią innego. Oddaniem chwały i szacunku dla zmarłych kolegów jest pozostawienie na trumnie tridentu przez braci.

Pomimo nieciekawej atmosfery, śmierci, która jest na porządku dziennym, żołnierze urozmaicają sobie życie przezwiskami, wygłupami czy zabawami. Chris pisze o akcjach wspólnych z GROM-em, oddaje im wielki szacunek. Miło wspomina bajki o żubrówce i żyje w przekonaniu, że Polacy robią najlepszą wódkę na świecie.

Co można powiedzieć o żołnierzach SEAL-s po przeczytaniu książki: cisi - profesjonaliści, głośni -imprezowicze. O Chrisie można powiedzieć jeszcze jedno - miał ogromne poczucie humoru, np. jak ktoś go pytał, gdzie pracuje. Miał przygotowane różne bajeczki - od rozwożenia lodów począwszy, po woskowanie delfinów trzymanych w niewoli, obsługiwanie bankomatu. Między innymi tym oczarował swoją żonę. Chyba była to obustronna miłość od pierwszego wejrzenia, ogromne uczucie, które bez wyrozumiałości żony nie przetrwałoby wojen, ciągłych zmian oraz misji. Jednak ostatecznie Chris podjął decyzję, że przyszła pora na bycie ojcem i mężem, bo ojczyźnie dał już dużo, więcej strzałów niż ktokolwiek inny. Wojna zmienia ludzi. Nie każdy wracając z niej będzie mógł powrócić do normalności, o ile wróci w całości i o własnych nogach. Jednak to nie zniechęca niektórych do próby dostania się do wojska, mając poczucie obowiązku zlikwidowania wszechobecnie panującego zła, choć z dala od rodziny. Może dla nas, dla cywili to jest coś niezrozumiałego, ale dla żołnierza pole bitwy jest odpowiednim miejscem, gdzie czuje się, że żyje. Najtrudniejsze jest to dla rodziny, która wiecznie się obawia, czy wróci cały i zdrowy...

Ta gruba książka na pierwszy rzut oka daje nam możliwość zajrzenia w głąb serca prawdziwego bohatera, żołnierza, a przede wszystkim kochającego męża i ojca. Pokazuje nam prawdziwe oblicze wojny. Możemy przekonać się jak to jest być na misji. Chris jest to obraz prawdziwej legendy, nieśmiertelnego bohatera wojennego, walki z samym sobą oraz walki z wszechobecnym złem. Wartościowym wątkiem są relacje żony, która patrzy nieco z innej perspektywy.

Pół miliona sprzedanych egzemplarzy w USA w trzy miesiące, wejście na szczyt bestsellerów "New York Timesa" to na pewno świadczy o sukcesie książki, którą polecam nie tylko osobom związanym z wojskiem, ale również normalnym cywilom.


Recenzent: Iza Jurkowska

Chris Kyle to najbardziej niebezpieczny snajper w dziejach amerykańskiej armii i Navy SEALs

Iraccy rebelianci wyznaczyli za jego głowę nagrodę.Żołnierze GROM-u nie tylko byli jego towarzyszami broni, ale nauczyli go też, czym jest Żubrówka.
Chris Kyle był chłopakiem z Teksasu, gdy dołączył do SEALsów. Nie trzeba było długo czekać, aby okazało się, że na linii frontu młody kowboj radzi sobie równie dobrze jak na rodeo. W tej pełnej adrenaliny książce, o której mówiły media na całym świecie - od CNN do TVN24 - opowiada o swoim udziale w misji w Iraku i wspólnych akcjach z Polakami z GROM-u. 

Pół miliona egzemplarzy sprzedanych w USA w trzy miesiące! Książka, która strąciła ze szczytu listy bestsellerów „New York Timesa” biografię Steve'a Jobsa. Książka zawiera opisy wspólnych AKCJI z GROM-em.

Kup TUTAJ w nowym wydaniu!