wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

www.ru2012.pl

Nie tylko dla fanów military-fiction

Powieść "www.ru2012.pl" Marcina Ciszewskiego jest zwieńczeniem cyklu umownie zwanego "www". Seria opowiada losy grupy polskich żołnierzy pod dowództwem pułkownika Jerzego Grobickiego, która w wyniku pewnego splotu okoliczności zostaje z 2007 roku przeniesiona w czasie na front II wojny światowej.


Poprzednie książki skupione na działaniach oddziału Grobickiego - "www.1939.com.pl" oraz "www.1944.waw.pl" - śledzą ich poczynania w walkach - odpowiednio u zarania wojny oraz w czasie Powstania Warszawskiego. Dwie pozostałe powieści Ciszewskiego, "Major" oraz "Mróz", choć powiązane wydarzeniami lub bohaterami, przedstawiają już inne wątki, niemniej - z tego, co udało mi się dowiedzieć, jako że "www.ru2012.pl" jest pierwszą pozycją tego autora, którą miałem okazję przeczytać - wszystkie pięć stanowi dość zwartą, uzupełniającą się całość.


Książki z cyklu "www" - jak opisuje je sam autor - to powieści militarno-sensacyjno-przygodowe z wątkami kryminalnymi i silnym kontekstem historycznym w tle. Inspiracją do rozpoczęcia cyklu stał się film "The Final Countdown", w Polsce znany pod tytułem "Końcowe odliczanie" lub "Jeszcze raz Pearl Harbor". Film opowiadał o manewrującym w okolicach Hawajów amerykańskim lotniskowcu, który w wyniku zakłóceń atmosferycznych zostaje przeniesiony w czasie do grudnia 1941 roku, a więc tuż przed japońskim atakiem na Pearl Harbor. Ciszewskiego rozczarował finał filmu, w którym nowoczesna jednostka nie wykorzystała możliwości ingerencji w historyczne wydarzenia. Postanowił więc opowiedzieć w analogiczny sposób o polskich żołnierzach, którzy otrzymują sposobność wpływu na przebieg historii, a jego opowieść, o czym już wspomniałem, rozrosła się do kilku tomów.


Ciężko jest w skrócie streścić fabułę "www.ru2012.pl" tak, żeby nie odsłonić zbyt wiele i nie zepsuć przyjemności z czytania. Akcja rozgrywa się w kilku planach czasowych - przede wszystkim w 2012 roku, ale także w 2007, znajdziemy też retrospekcje rozgrywające się w czasach wojny. Śledzimy poczynania pułkownika Grobickiego i jego żołnierzy, trafiających z Warszawy do Bornego Sulinowa w poszukiwaniu porwanych rodzin i przyjaciół. Tam też rozegra się finalna bitwa, która jest wynikiem wydarzeń przedstawionych we wszystkich dotychczasowych książkach Ciszewskiego. Autorowi z pewnością chwali się, że - mimo iż nie czytałem jego wcześniejszych powieści - nie miałem problemu z połapaniem się, o co w "www.ru2012.pl" chodzi. Ciszewski dość obszernie opisuje wydarzenia z przeszłości, tłumacząc czytelnikowi okoliczności, decyzje i efekty. Być może dla czytających "www.1939.com.pl" i "www.1944.waw.pl" okażą się one zbędne, ale dla niezapoznanych z jego twórczością będą stanowić potrzebne i niejako naturalne źródło kontekstu.
Ale właściwie - o co biega z tym wędrowaniem w czasie? Amerykanie - no bo któż inny - opracowali technologię zwaną Mobilnym Systemem Obrony (MDS). Dzięki temu urządzeniu możliwe jest wędrowanie w czasie, o nie biją się Niemcy i Rosjanie, USA chce odzyskać to, co z pewnych powodów ukrywają Polacy, lecz w jaki sposób nasi żołnierze weszli w posiadanie MDS, tego zdradzić nie mogę. W trakcie lektury zacząłem się nieco obawiać, czy Ciszewski nie przeszarżuje z wizją ingerencji w wydarzenia z przeszłości, co nierzadko - zwłaszcza w filmach - jest nieprzemyślane i po prostu bzdurne. Autor wykazuje się jednak sporą pomysłowością, nie uśmierca Hitlera czy Stalina (obaj pojawiają się na kartach "www.ru2012.pl"), co miałoby oczywiste skutki w dniu dzisiejszym (współczesność w książce wiele nie różni się od tej, której znamy z "rila"), a alternatywna rzeczywistość jaką kreuje jest sensowna. Zaś rzeczony MDS z czasem staje się częścią życia bohaterów, powodem zmian w ich mentalności, zyskując wymiar mocno osobisty dla postaci i nie pozostając jedynie - niezwykle zaawansowaną, ale tylko machinerią. "www.ru2012.pl" napisane jest przyjemnym, niewymagającym językiem i czyta się ją bardzo żwawo.


Bohaterowie mogliby być nieco obszerniej rozpisani, choć i tak każdego z nich łatwo zapamiętać i nietrudno się z nimi zżyć. Prowadzoną od początku pierwszoosobową narrację przerywa rozległy, epicki, rozpisany z godnym podziwu impetem opis bitwy, który wzbudził mój szacunek do autora. Mimo że nie jestem fanem tego typu prozy, to ten fragment książki zrobił na mnie niemałe wrażenie.


Ciszewskiego - absolwenta Instytutu Historii Uniwersytetu Warszawskiego - wyraźnie pasjonuje tematyka militarna oraz historyczna. Opis Bornego Sulinowa potrafi zaintrygować, autor świetnie czuje się w opisach wojskowego wyposażenia i broni. Jednocześnie jego książka to nie tylko wypełniony suchymi danymi, do bólu profesjonalny i niezrozumiały, militarny elaborat. To przede wszystkim opowieść o najbardziej bazowych, ludzkich uczuciach - przyjaźni, miłości, zaufani u, walce o rodzinę i o własne szczęście. I to w niej ujmuje.


Randez-vous z twórczością Marcina Ciszewskiego pozytywnie mnie zaskoczyło. "www.ru2012.pl" to solidnie, bezpretensjonalnie, ze stylem napisana lektura, która spodobać się może nie tylko fanom military-fiction. Jeżeli cały cykl "www" prezentuje podobny poziom do jego finału, to można go uznać za co najmniej warty uwagi, choć ja raczej nie będę specjalnie zabiegał, by go w całości przeczytać. Może kiedyś, przy okazji. Ale "www.ru2012.pl" polecam, jak najbardziej.


Recenzent: Michał Tusz

Niemożliwe staje się rzeczywistością

Czas: 25 września 2012.
Miejsce: Warszawa, Port Lotniczy Okęcie.
Jerzy Grobicki opuszcza pokład samolotu lecącego z USA. Nim wsiądzie do auta stojącego przed terminalem, padają strzały. Kontrolę nad warszawskim lotniskiem przejmują terroryści. Są ofiary śmiertelne. To największy zamach w historii kraju. 

Czas: 27 września 2012.
Miejsce: Borne Sulinowo
Kolumna rosyjskich wozów bojowych pędzi w stronę płyty lotniska polowego. Na jej drodze staje niespodziewany przeciwnik. Czołgi z czarnymi krzyżami na burtach otwierają ogień.

***

Jaką tajemnicę kryje wybudowane przez Niemców podziemne miasto w Bornem Sulinowie? Skąd wzięły się na Pomorzu w 2012 roku oddziały Wehrmachtu i SS? Jaką misję wykonują rosyjscy żołnierze 20 lat po oficjalnym opuszczeniu Polski?

www.ru2012.pl trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.