wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

Monopol na zbawienie

Fascynująca gra o... duszę

Wiara, Kościół i kler to aktualnie najpopularniejsze tematy rozmów w Polsce. W mediach huczy od „kościelnych" tematów, takich jak in vitro, aborcja czy kościelne pieniądze. Wojna medialna trwa, a na przysłowiowych imieninach u cioci również królują tego typu zagadnienia. Intryguje święta inkwizycja, księżowskie grzeszki. Często zadajemy sobie pytanie: czy wiara ma jakikolwiek sens?

 

Nie do ukrycia jest fakt, że wiara w dzisiejszych czasach wzbudza kontrowersje. Jesteśmy zalewani coraz nowszymi sensacjami i skandalami.
Niestety Kościół z reguły kojarzy się źle. Często utożsamiamy katolików ze starszymi babciami, pogardliwie nazywanymi „moherami". Sądzimy, że wiara jest nudna, katolicy (jeśli nie wspomniane babcie) to sztywniacy bez polotu, a księża to, niedelikatnie mówiąc, pedofile.

Szymon Hołownia przełamuje te stereotypy.

 

Monopol na zbawienie" to moje pierwsze (nie licząc „Ludzi na walizkach") spotkanie z Tym-Niskim-Gościem-Od-Prokopa-Z-Mam-Talent. Muszę przyznać, że bardzo udane.

 

„Jest Halloween, dziecko sąsiadów lata z dynią na głowie
A. Idziesz do garażu po swoją dynię
B. Idziesz na poważną rozmowę do sąsiadów - dziś dynia, jutro amulety, pojutrze dziecko będzie satanistą
C. Podstawiasz mu nogę, gówniarz porysował ci wczoraj samochód"

 

Po pobieżnym przejrzeniu książki nie byłam w zbyt dobrym humorze. Pytania testowe wydawały mi się absurdalne i przeznaczone dla kompletnych laików. Jakże miło się zdziwiłam! Autor porusza ciekawe, ważne tematy, a czasem wręcz naiwne pytania jedynie prowokują do refleksji i naprawdę świetnych, wyczerpujących odpowiedzi pana Hołowni. Autor wysnuwa niezwykle trafne wnioski i mądre argumenty. A co najważniejsze: nie pozwala się oderwać!

 

Tak, ogromnie polubiłam styl pana Hołowni. Lekki a zarazem głęboki, z duża dozą humoru. Inteligencja aż razi po oczach i, kolokwialnie mówiąc, powala. (Tak jak powala bibliografia na końcu książki. Cóż za oczytany człowiek!)


Lektura tej książki była dla mnie niekłamana przyjemnością. Chłonęłam kolejne słowa, uśmiechałam się pod nosem, a potem układałam sobie w główce nowe informacje, odświeżałam stare i... przy końcu poczułam się po prostu mądra. No cóż, z kim przystajesz, takim się stajesz. :)

 

Książka składa się z sześciu części, z których najobszerniejsza jest ta testowa. Jednak wszystkie zasługują na uwagę. Autor przybliża sylwetki świętych (i prawie świętych), prowokuje do modlitwy, tłumaczy przykazania, przytacza interesujące przykłady. Argumentuje, bawi, skłania do refleksji.

 

Da się mówić (pisać) o sprawach wiary, religii bez fanatyzmu, moralizatorstwa czy pychy? Da się! Szymon Hołownia jest tego najlepszym przykładem. Nie ocenia, nie krytykuje. Pisze prosto i przystępnie. Tak po ludzku. Bez niepotrzebnego napuszenia, pouczeń i udziwnień. Tłumaczy największe teologiczne zawiłości i pozwala mieć swoje zdanie. Nic nie narzuca. (Chociaż większość jego argumentów jest nie do przebicia).

 

„Monopol na zbawienie" to rewelacyjna książka przybliżająca sens wiary i skłaniająca do myślenia. Z pewnością nie raz do niej wrócę, bo tak solidnej, pozytywnej i mądrej lektury nie chce się porzucać. Polecam dosłownie wszystkim.

 

"Zamawiasz mszę, a ksiądz mówi, że to kosztuje "co łaska"
A. Dajesz 50 złotych
B. Dajesz tyle, ile możesz
C. Dajesz kartkę z cytatem: "darmo otrzymaliście i darmo dawajcie"


Recenzent: Kinga Kociełowicz

Z książką powiązana jest wirtualna gra planszowa. Każde pole zbliża do nieba, duszy przegrać nie można, a zabawa jest przednia (żeby nie powiedzieć „boska”)

Gra toczy się o najwyższą stawkę! W swojej książce Szymon Hołownia w nietypowy sposób zachęca nas do zmagań z Kościołem i własną wiarą. "Monopol na zbawienie" to książka połączona z wirtualną grą planszową dostępną na www.znak.com.pl/monopolnazbawienie. Książka odpowiada zarówno na pytania tych, którzy o Kościele wiedzą niewiele, a chcieliby wiedzieć więcej.

Książka odpowiada zarówno na pytania tych, którzy o Kościele wiedzą niewiele, a chcieliby wiedzieć więcej - np. dlaczego pościć w piątek i czemu Kościół nie lubi wróżek, jak i tych, którzy są na wyższym poziomie wtajemniczenia. Dla nich będą interesujące rozważania o jałmużnie, wpływie kościelnej formacji na tembr głosu księży czy godzeniu zła w świecie z Bożą dobrocią. Możemy sprawdzić swoją religijną wiedzę, a także zastanowić się nad rzeczami, o których wcześniej nie mieliśmy okazji pomyśleć.

Hołownia odkurza zapomnianych świętych, którzy mogą nam towarzyszyć i wspierać nas w grze o zbawienie, pokazuje, jak dziś można przestrzegać 10 przykazań lub je łamać. Książka zawiera mnóstwo anegdot i ciekawostek związanych mniej lub bardziej z religią i Kościołem, obficie czerpie zarówno z popkultury, jak i z klasyków duchowości. Zapraszamy do gry!