wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

Richard Paul Evans

Na rozstaju dróg

Tłumaczenie: Hanna de Broekere

Seria "Dzienniki pisane w drodze"

„Życie to jest to, co nam się przytrafia, gdy planujemy coś innego. Od początku mojej wędrówki przekonuję się, jak prawdziwe są te słowa”.

Kiedy po śmierci żony Alan postanowił sprzedać wszystko, co miał, i rozpoczął swoją przedziwną pieszą wędrówkę przez kontynent, nie wiedział, co może spotkać go po drodze. Szukał nadziei i ukojenia, pytał o sens cierpienia. Był skupiony na sobie. A jednak podczas wędrówki okazało się, że to on może pomóc innym i dzięki temu zapomnieć o własnej stracie i smutku. Zrozumiał to dzięki kilku wspaniałym kobietom, z którymi zetknął go los.

~~
Czego nauczy go spotkanie z tajemniczą Angel, która także próbuje zapomnieć o zdarzeniach z przeszłości? W jaki sposób zakończy się historia Kailamai, doświadczonej przez życie dziewczynki? I kim jest nieznajoma, siwowłosa kobieta, która poszukuje go od wielu tygodni?

Na rozstaju dróg to powieść Richarda Paula Evansa należąca do jego bestsellerowych Dzienników pisanych w drodze. Jest to opowieść o przeciwieństwach - o życiu i śmierci, nadziei i rozpaczy, bólu i ozdrowieniu, oraz o wąskich obszarach pomiędzy tymi skrajnościami, na których przebywa większość z nas.

Oprawa miękka

Format: 144x205/a5

Liczba stron: 304

Wydanie: pierwsze

Data pierwszego wydania: 2012-08-06

ISBN: 978-83-240-1726-3

Opracowanie graficzne: Katarzyna Borkowska

Tytuł oryginalny: Miles to go

Tłumaczenie: Hanna de Broekere

Dzienniki pisane w drodze

tu patroni

Recenzje

O wędrówce i nadziei
38 28
"Dzienniki pisane w drodze" to (na razie) seria dwóch bestsellerowych powieści, napisanych przez Richarda Paula Evansa. Kto jeszcze nie miał styczności z twórczością autora - śpieszę z zapewnieniem, że nie pożałuje. Tym razem książki zabierają nas w podróż przez nasze słabości, upadki, cierpienie, które kończą się na poszukiwaniach ostatniej deski ratunku, jaką jest nadzieja.
>>> czytaj więcej
Wędrówka z Alanem
107 42
Pierwszą część „Dzienników pisanych w drodze" zabrałem na dwutygodniowe wczasy z nadzieją, że znajdę chwilę na lekturę w cieniu oliwkowych drzew. Połowę przeczytałem już w samolocie! To nie żart. Zajrzałem tylko na chwilę i nie mogłem się oderwać. Efekt był taki, że „Dotknąć nieba" przeczytałem dwukrotnie, raz za razem. Z tym większą niecierpliwością czekałem na drugą część.
>>> czytaj więcej
Dodaj własną recenzję
Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.